Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
27.02.2017, 11:54,
#1
Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Witam!
Proszę o pomoc - opinie osób, które miały do czynienia z Kawai MP7, Roland RD 800, Roland FP 90, Studiologic Numa Concert. Który z tych instrumentów ma najlepszą klawiaturę dla pianisty (zazwyczaj gram na akustycznym fortepianie Yamaha G1, ale dość często zdarza mi się grać wyjazdowego joba i potrzebuję coś, co da się przewieźć) wg Was? Mam obecnie Kurzweil MPS 20 (wersja bez Fatar), który może i jest lekki, ale ma fatalną klawiaturę i chce się go pozbyć. Oglądałem/czytałem różne testy przeróżnych "stage piano" i zdecydowałem się ku klawiaturze z mechanicznym wymykiem, bo zauważyłem, że są one lepsze przy grze w dynamice piano od klawiatur bez mechanicznego wymyku. Najbardziej zainteresował mnie Kawai MP11, ale jest dość drogi i ciężki, a nie czuje się na tyle profesjonalnym pianistą, by szarpać się na taki klavier ;) Z góry dzięki za pomoc.

Odpowiedz
27.02.2017, 17:04,
#2
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Witaj. Można czekać aż wypowiedzą się właściciele powyższych modeli, jednak czucie klawiatury to trochę indywidualna sprawa. Skoro szczególny nacisk stawiasz właśnie na jakość klawiatury, to absolutnie konieczne będą odwiedziny w sklepie i ogranie wszystkich interesujących Cię modeli. Rozumiem, że może to być trudne i kłopotliwe w realizacji, ale tak jak wspomniałem, uważam to za konieczność ! Przekonałem się już wielokrotnie, że jeden instrument może mieć bardzo różne opinie odnośnie jakości klawiatury jak również brzmienia. Zależy kto go dotykał, jakie ma doświadczenie i preferencje. Więc może się zdarzyć że gdy usiądziesz przy jakimś konkretnym modelu to wrażenia będą zupełnie odmienne od opinii z jakimi się zapoznałeś.

Pozdrawiam

Odpowiedz
28.02.2017, 07:20,
#3
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Moim zdaniem najciekawszą propozycją z tej trójki jest Roland FP90.
Topowa rolandowska klawiatura PHA-50.
Najciekawszą sprawą są brzmienia fortepianów, oparte nie na próbkach ale na wirtualnym modelowaniu.

Jednocześnie podpisuję też pod tym co napisał Valtari.

Roland HP 605, Yamaha P125
Odpowiedz
28.02.2017, 08:09,
#4
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
(28.02.2017, 07:20)Dafik napisał(a): Moim zdaniem najciekawszą propozycją z tej trójki jest Roland FP90.
Topowa rolandowska klawiatura PHA-50.
Najciekawszą sprawą są brzmienia fortepianów, oparte nie na próbkach ale na wirtualnym modelowaniu.

Jednocześnie podpisuję też pod tym co napisał Valtari.

Nic dodać, nic ująć a wizyta w sklepie obowiązkowa.

Kawai VPC1, Pianoteq 6 PRO, Synthogy Ivory II, GarageBand, Roland Quad Capture, Neumann KH120, Grado SR225i
Odpowiedz
28.02.2017, 13:14,
#5
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
(28.02.2017, 07:20)Dafik napisał(a): Moim zdaniem najciekawszą propozycją z tej trójki jest Roland FP90.
Topowa rolandowska klawiatura PHA-50.
Najciekawszą sprawą są brzmienia fortepianów, oparte nie na próbkach ale na wirtualnym modelowaniu.

Jednocześnie podpisuję też pod tym co napisał Valtari.

Co to znaczy "oparte nie na próbkach, ale na wirtualnym modelowaniu"? Co to daje?

Odpowiedz
28.02.2017, 13:48, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.03.2017, 07:22 przez Dafik.)
#6
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Większość producentów dzisiaj chwali się tym, że samplują każdy klawisz w fortepianie i iluś tam warstwach - poziomach dynamiki.
W instrumentach sprzętowych ilość warstw nie jest duża. Jak jest 7 to jest już bardzo dobrze.
To oznacza, że w pewnym przedziale dynamiki dla danego klawisza odzywa się ta sama próbka.
Niewielka zmiana dynamiki gry może powodować, że odzywa się następna (głośniejsza) lub poprzednia (cichsza) próbka i to przejście słyszalnej dynamiki nie jest płynne.

Maszyna wirtualna sama tworzy dźwięk uderzonej struny na podstawie siły / szybkości wciśniętego klawisza.
Jeżeli instrument jest w stanie odebrać 128 poziomów dynamiki (velocity), maszyna wygeneruje 128 poziomów dynamiki dla każdego klawisza. Nieźle, co ?
Do tego dochodzą wszystkie zjawiska akustyczne zachodzące wewnątrz instrumentu oraz bogaty zestaw parametrów sterujących odpowiedzialnych za brzmienie.

To czego dokonał Roland to zdecydowanie skok do przodu.
Ale ostrożnie, osłuchaj czy Ci to brzmienie odpowiada.
Ja jestem pod wrażeniem.

Roland HP 605, Yamaha P125
Odpowiedz
02.03.2017, 11:18,
#7
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Dzięki wielkie za wszelaką pomoc. A które brzmienia (szczególnie fortepianów) wg Was najlepiej brzmią? Kawai, Roland, czy Studiologic lub też Kurzweil (Artis, PC3A8, Forte)? Słuchałem różnych testów, porównań, demo... Wg mnie Roland nie ma tej "głębi" w brzmieniu fortepianu, jest taki dziwny, trochę plastikowy... Może korekcja by coś tu pomogła. Za to reszta barw (e. piana, strings, etc) brzmią świetnie. Kurzweil też zawsze robił na mnie wrażenie, szczególnie teraz German D i inne nowe barwy... Kawai to Kawai - za bazę do brzmień służył ręcznie robiony topowy Shigeru Kawai za 700 tyś. PLN, który jest jak Yamaha - szklisty, choć głęboki. Przy odrobinie korekcji jest po prostu wspaniały... Studiologic też zarąbiście brzmi, jest ciemniejszy niż Kawai, choć przed jego zakupem wzbrania mnie ta mała ilość barw (brak skrzypiec, więcej Hammondów, etc), a zewnętrzne źródła brzmień odpadają niestety... Jakie są Wasze opinie odnośnie brzmień?

Odpowiedz
02.03.2017, 13:13,
#8
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
adasiekmuzyk - zastanawiam się o Co tak właściwie Tobie chodzi?
(27.02.2017, 11:54)adasiekmuzyk napisał(a): ... zazwyczaj gram na akustycznym fortepianie Yamaha G1,
... nie czuje się na tyle profesjonalnym pianistą,
...ale dość często zdarza mi się grać wyjazdowego joba
Grasz na akustycznym fortepianie za ponad 20 tysięcy i szukasz czegoś do grania zarobkowego, choć przyznajesz, że nie czujesz się zawodowcem. Brzmi to dość, powiedziałbym ciekawie.
(02.03.2017, 11:18)adasiekmuzyk napisał(a): ... Który z tych instrumentów ma najlepszą klawiaturę dla pianisty?
... A które brzmienia (szczególnie fortepianów) wg Was najlepiej brzmią?
Na te pytania dostałeś już od wszystkich niemal identyczną odpowiedź, czyli: najlepiej osobiście ograć w sklepie każdą z klawiatur a brzmienie też wtedy do Ciebie przemówi lub nie i może z którymś pianem złapiesz odpowiednią dla siebie synergię. Nie widzę więc sensu ciągnięcia dywagacji w nieskończoność, co jest lepsze a co gorsze, bo ilu będzie dyskutantów, tyle będzie opinii a jeśli nawet będą one zbieżne, to i tak dla Ciebie najważniejszym sędzią tego dylematu będą twoje ręce i twój słuch. To potem twoje ręce będą grały na tej klawiaturze a nie nasze i twój zmysł muzyczno estetyczny będzie Ci mówił czy to brzmienie fortepianu jest ładne czy nie a skoro grasz na takim akustyku jak Yamaha G1, to chyba gust muzyczny wyrobiony już masz?
(02.03.2017, 11:18)adasiekmuzyk napisał(a): ... Roland nie ma tej "głębi" w brzmieniu fortepianu, jest taki dziwny, trochę plastikowy
... Kurzweil też zawsze robił na mnie wrażenie, szczególnie teraz German D i inne nowe barwy
...Kawai - który jest jak Yamaha - szklisty, choć głęboki.
... Studiologic też zarąbiście brzmi, jest ciemniejszy niż Kawai,
No i widać, że masz skoro piszesz, które brzmienia Ci się podobają a które nie.
Wizytę w sklepie dla Ciebie uważam wręcz za obowiązkową i pierwszorzędną tym bardziej, że widzę, że jesteś dosyć wybredny jeśli chodzi o brzmienia fortepianów (doskonale to rozumiem), skoro brzmienie Rolanda jest dla Ciebie plastikowe Big Grin

P.S.
(02.03.2017, 11:18)adasiekmuzyk napisał(a): ...Kawai - za bazę do brzmień służył ręcznie robiony topowy Shigeru Kawai za 700 tyś. PLN,
Każdy topowy i nie tylko model fortepianu akustycznego, każdego z producentów, takich jak; Bechstein, Bosendorfer, Fazioli, Kawai, Steinway czy Yamaha są robione ręcznie.
To nie tandetne, plastikowe samograje CTK Wink

Pozdrawiam

Kawai VPC1, Pianoteq 6 PRO, Synthogy Ivory II, GarageBand, Roland Quad Capture, Neumann KH120, Grado SR225i
Odpowiedz
02.03.2017, 18:40, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.03.2017, 18:47 przez Dafik.)
#9
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Moim zdaniem najlepsze fortepiany ma Roland i Yamaha (w instrumentach clavinova). Nie wiadomo dlaczego Yamaha nie potrafi / nie chce zrobić naprawdę dobrej klawiatury.

Fortepiany Kurzweila obecnie są na dobrym poziomie ale z kolei w instrumentach typu stage nie ma dobrej klawiatury.

Kawai kocham za klawiaturę ale brzmienie - cóż za brzmienie Kawaia nie kocham.

Nie grałem na Numa Concert ale grałem na Numa Stage. Brzmienia absolutnie dla mnie nieakceptowalne.

Nie leżą mi fortepiany Norda. Dla mnie cena tych instrumentów nie jest uzasadniona.

Ot taka prywatna refleksja.

Roland HP 605, Yamaha P125
Odpowiedz
03.03.2017, 11:11,
#10
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
To Ja też dodam swoją prywatną refleksję.
(02.03.2017, 18:40)Dafik napisał(a): Moim zdaniem najlepsze fortepiany ma Roland i Yamaha (w instrumentach clavinova).
Wg. mego gustu też uważam, że w tym wyścigu producentów, najlepiej brzmiącymi a przede wszystkim wybrzmiewającymi fortepianami są Roland i Yamaha.
(02.03.2017, 18:40)Dafik napisał(a): Kawai kocham za klawiaturę ale brzmienie - cóż za brzmienie Kawaia nie kocham.
Mam dokładnie takie samo zdanie i gdyby nie jego deczko niedopracowane brzmienie (może troszkę z poprzedniej dekady), to dawno już stałby u mnie MP10 a dziś może i nawet MP11.
(02.03.2017, 18:40)Dafik napisał(a): Nie leżą mi fortepiany Norda. Dla mnie cena tych instrumentów nie jest uzasadniona.
Miałem norda i szczerze, nawet dziś ocena tego instrumentu dla mnie jest dość trudna i kontrowersyjna.
Z jednej strony te sample brzmią bardzo akustycznie, jakby były wyciągnięte prosto z akustycznego pudła rezonansowego i każde brzmi innym odcieniem ale też każde z nich ma swój wspólny, charakterystyczny, quasi cymbałkowy, ostry przydźwięk w ataku, który jak dla mnie jest zbyt agresywny a praca lewym pedałem tłumienia ataku niewiele w tym pomaga. Ogólne moje wrażenie jest takie, że te sample trochę są przekombinowane, no i mało pokrywają się z pierwowzorami swoich akustycznych wcieleń a najbardziej to słychać w Imperial Grand (Bosendorfer).
Nord jest dla estradowców a nie dla domowych graczy, zwłaszcza z jego tłukliwą klawiaturą ...ale nie powiem, chciałbym go kiedyś znowu mieć Wink bo z nordem jest podobnie jak z applem (jak kiedyś napisał Paweł), że i tak warto go mieć, no ale Ja jednak wybrałem Blackberry zamiast iPhone'a Smile
Cena norda owszem mogłaby być na poziomie MP11 ale chyba wynika to z faktu wysokości wynagrodzenia pracownika w Szwecji.

Kawai VPC1, Pianoteq 6 PRO, Synthogy Ivory II, GarageBand, Roland Quad Capture, Neumann KH120, Grado SR225i
Odpowiedz
29.06.2017, 13:02,
#11
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
(02.03.2017, 18:40)Dafik napisał(a): Moim zdaniem najlepsze fortepiany ma Roland i Yamaha (w instrumentach clavinova). Nie wiadomo dlaczego Yamaha nie potrafi / nie chce zrobić naprawdę dobrej klawiatury.

Fortepiany Kurzweila obecnie są na dobrym poziomie ale z kolei w instrumentach typu stage nie ma dobrej klawiatury.

Kawai kocham za klawiaturę ale brzmienie - cóż za brzmienie Kawaia nie kocham.

Nie grałem na Numa Concert ale grałem na Numa Stage. Brzmienia absolutnie dla mnie nieakceptowalne.

Nie leżą mi fortepiany Norda. Dla mnie cena tych instrumentów nie jest uzasadniona.

Ot taka prywatna refleksja.

Bardzo trafnie to wszystko ująłeś Rolleyes

Odpowiedz
03.10.2017, 08:58,
#12
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
(03.03.2017, 11:11)Rychubil napisał(a): Miałem norda i szczerze, nawet dziś ocena tego instrumentu dla mnie jest dość trudna i kontrowersyjna.
Z jednej strony te sample brzmią bardzo akustycznie, jakby były wyciągnięte prosto z akustycznego pudła rezonansowego i każde brzmi innym odcieniem ale też każde z nich ma swój wspólny, charakterystyczny, quasi cymbałkowy, ostry przydźwięk w ataku, który jak dla mnie jest zbyt agresywny a praca lewym pedałem tłumienia ataku niewiele w tym pomaga. Ogólne moje wrażenie jest takie, że te sample trochę są przekombinowane, no i mało pokrywają się z pierwowzorami swoich akustycznych wcieleń a najbardziej to słychać w Imperial Grand (Bosendorfer).
Nord jest dla estradowców a nie dla domowych graczy, zwłaszcza z jego tłukliwą klawiaturą ...ale nie powiem, chciałbym go kiedyś znowu mieć Wink bo z nordem jest podobnie jak z applem (jak kiedyś napisał Paweł), że i tak warto go mieć, no ale Ja jednak wybrałem Blackberry zamiast iPhone'a Smile
Cena norda owszem mogłaby być na poziomie MP11 ale chyba wynika to z faktu wysokości wynagrodzenia pracownika w Szwecji.

Witam.
Zacytowałem powyższą wypowiedź, bo właśnie stoję przed dylematem wyboru kolejnego pianina. Otóż jakiś czas temu otrzymałem zwrot kasy za MP11, w którym zeszła politura z białych klawiszy. Samą mechanikę Kawaia oceniam bardzo dobrze, barwy też (szczególnie mellow grand - lubię ciemne brzmienia), ale do Kawaia nie wrócę, bo boję się właśnie tego, że po 2-3 latach wygląd klawiszy będzie przypominał jakiegoś przedwojennego złoma. Zacząłem więc rozglądać się za czymś nowym. Piano z założenia ma być przenośne, z dobrymi barwami, najlepiej samplowanymi jak i modelowanymi fizycznie, z dobrą klawiaturą możliwie najbardziej przypominającą mechanikę prawdziwego akustycznego instrumentu. Przechodziłem już kilka euforii i zachwytów... Roland RD 2000, FP 90, Yamaha CP4, aż w końcu dotarłem do Norda Piano 3. Oczarowały mnie brzmienia barw fortepianów z Nord Piano Library. Royal Grand 3D, Velvet Grand czy Mellow Upright albo Bambino Upright... to coś pięknego. Tak przynajmniej wynika z odsłuchu utworów demo ze strony producenta. I na tym właśnie etapie oczarowania Noredem Piano 3 trafiłem na zacytowany wyżej post Big Grin I znowu mam dylematy takie jak na początku... co wybrać?
No bo tak:
Roland RD 2000... jakość wykonania, nowa klawiatura, masa funkcji, które może teraz mi się nie przydadzą, ale od przybytku głowa nie boli, V-Piano, kreowanie brzmienia, niuansów... Ale jednak ciągle jest to modelowanie fizyczne, a nie prawdziwe brzmienie strun i drewna tak jak w Nordzie.
Yamaha CP4... opinie są podzielone. Niektórzy twierdzą, że CP5 było lepsze. Plastikowa obudowa (jak w samograjach). Brak wymyku przeżyję, bo nie jestem zawodowym pianistą. Za to rezonans sympatyczny by się przydał. No i brakuje możliwości kreowania brzmienia, które jest w Rolandzie.
No i na koniec Nord Piano 3... Możliwości kreowania brzemienia poprzez bajery z RD 2000 nie istnieją, ale próbki mają wszystkie naturalne rezonanse w sobie. Mam wrażenie, że instrument brzmi dobrze i "tłusto" mimo polifonii 40 głosów w stereo. Swoją drogą może mi to ktoś wyjaśnić? - jak to jest, że nic się nie zapycha i wszystko wybrzmiewa tak jak trzeba?
No i możliwość wymiany brzmień, mimo, że jest na nie tylko 1GB, co w dzisiejszych czasach wydaje się śmiesznie małą ilością.
Przy Nordzie pozostaje pytanie o jakość klawiatury. Nie grałem na niej jeszcze, ale po przesiadce z MP11 boję się rozczarowania.

Jestem w czarnej d... Nie wiem na co się zdecydować :/

Odpowiedz
03.10.2017, 09:25,
#13
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Co ja ci mogę powiedzeć - weź ty se najpierw podjedź gdzieś i zagraj na klawiaturze Norda Big Grin bo czuję że będzie wesoło po MP 11 Big Grin
Ja siadałem od Norda do Artisa i wolałem Artisa a co dopiero ty ....
Tak że nadal czarna dziura jak nic !Big Grin
No właśnie z tymi Kawaiami może być różnie po czasie ..... ciekawe co piszesz o tej klawiaturze. A mechanizm pracował dobrze ?tylko wierzchnia warstwa tak schodziła ....?

Czyli Kawai w tym momencie odpada .... Sad szkoda ....
to chyba tylko Roland RD 2000 ci zostaje , chyba że ci brzmienie nie podejdzie...

Odpowiedz
03.10.2017, 09:44,
#14
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Przesiadka z klawiatury MP11 na Norda, to gwarantowany szok. 
Nord ma bardzo lekką klawiaturę ale plus taki, że można łatwo grać szybkie przebiegi, klawiatura wręcz prowokuje do takiego grania i wielu pianistów klasycznych, na codzień grających głównie na fortepianach akustycznych, wybierają często nord piano. Wymyk jest ledwie wyczuwalny ale skoro nie jest on dla Ciebie tak istotny, to może właśnie plus. Nord to plastik a nie drewno w Kawaiu więc nic Ci nie zejdzie ani nie zżółknie. No i na koniec realnie brzmiące w słuchawkach lecz ostro, nordowskie sample. Pierwsze wrażenie jest porywające ale po dłuższym graniu może być męczące lecz jeśli pianino ma być podłączane do jakiegoś większego nagłośnienia scenicznego jak monitor odsłuchowy czy PA, to moim zdaniem nie ma lepszego. ‎
Ogranie Norda obowiązkowe Smile
Ja sam się dziwię, że ta mała polifonia się nie zatyka, może to kwestia iluzji wybrzmiewania ale jak się nie gra Warszawskiej Jesieni, to nie ma problemów. ‎
Roland RD2000? Jako maniak pianistyczny jestem nieco niezadowolony.

Kawai VPC1, Pianoteq 6 PRO, Synthogy Ivory II, GarageBand, Roland Quad Capture, Neumann KH120, Grado SR225i
Odpowiedz
03.10.2017, 09:50,
#15
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
(03.10.2017, 09:44)Rychubil napisał(a): Roland RD2000? Jako maniak pianistyczny jestem nieco niezadowolony.

Ale macanko RD 2000 już było .... Smile czy tylko z filmików...?

Odpowiedz
03.10.2017, 10:32, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.10.2017, 10:36 przez adasiekmuzyk.)
#16
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
No to tak... Długo wybierałem nowego klawisza, bo jestem "wymyślaty" xD Słuchałem "demówek" na stronach producentów oraz na YouTube, pisałem na forach, aż w końcu zacząłem robić wycieczki krajoznawczo-turystyczne po polskich sklepach muzycznych. Moje kryteria były następujące: jak największej mobilności, świetnej jakości brzmienia (kwestia dla każdego subiektywna), świetna klawiatura pełnoważona - głęboka i ciężka (tak samo subiektywna ocena - ja, na ten przykład, nie trawię klawiatur Yamahy), zdobycze najnowszej techniki w brzmieniu i konstrukcji (czyli wymyk, rezonans strun, wszelakie sumylacje odgłosów pracy mechanizmu pian akustycznych, rhodesa, wurli, etc., damper resonance, long release - czyli to, co w Nordzie kocham, inne efekty, symulacje, itd..., itp...). Na mojej liście znalazły się następujące instrumenty: Kawai MP7 i MP11, Studiologic Numa Concert, Roland FP-90, Roland RD800, później także Roland RD2000, Kurzweil Artis, Dexibell Vivo S7, Kurzwiel Forte, Kurzweil Forte SE, no i Nord Stage 2 EX. Po przesłuchaniu "demówek", przeczytaniu milionów wątków na forach internetowych, przegadaniu kwestii klawisza z setkami muzyków z całej Polski i dokładnym przestudiowaniu specyfikacji każdego z powyższych instrumentów DOSŁOWNIE ZGŁUPIAŁEM!! Zacząłem więc jeżdzić po sklepach muzycznych w niemalże całej Polsce i ogrywać te instrumenty po kolei. Najtrudniej było zdobyć Dexibell i Kawai, ale jakoś dałem radę. Wyniki (W MOJEJ OCENIE) były następujące:

Kawai MP7 i MP11 - świetne klawiatury, jako pianista klsyczny i jazzowy polecam czterema kopytami, pod warunkiem, że są nowe (oba modele testowałem jako nówki, ale miałem też okazję pomacać wcześniej używki ok. 2-letnie - materiały nie są tu chyba najlepszej jakości, bo oba te instrumenty, jako używane, nie były w najlepszym stanie mechanicznym). Nawet dobre brzmienia, choć nie do końca podoba mi się specyficzne brzmienie instrumentów Kawai. Bogata edycja brzmień, szczególnie fortepianowych i typu "rhodes" oraz "FM". Wkurzały mnie natomiast pewne błędy systemowe, które udało mi się zauważyć. O ile waga MP7 jest do przyjęcia, jeśli trzeba instrument przenosić lub nawet przewozić, to MP11 odpadł głównie z powodu swej wagi (32 kg).

Roland FP-90, RD800, RD2000 - świetne klawiatury, mechaniczny wymyk jest super, bardzo dobrze mi się grało (z punktu patrzenia pianisty klasycznego oraz jazzowego), "macałem" też używki (ok. 2-letnie) i tu już jest znacząco lepiej niż w instrumentach Kawai. Roland jest dość trwały. Dobrze mi się go obsługiwało, fajne ma brzmienia, ale nie przypadły mi do gustu piana akustyczne - fizyczne modelowanie wg mnie brzmi zbyt "popowo" i nienaturalnie. Była to dla mnie tak duża ujma dla tego instrumentu, że nie zdecydowałem się na Rolanda. Na uwagę zasługuje bogata edycja brzmień, może nawet i lepsza niż w Kawai.

Studiologic Numa Concert - niby jest to odłam firmy Fatar (producent Klawiatur do cyfrowych instrumentów klawiszowych), która zajmuję się produkcją cyfrowych instrumentów klawiszowych oraz klawiatur sterujących, jednakże sami mają najwidoczniej problem ze swoimi produktami - te instrumenty brzmią fajnie, klawiatura Fatar jest jedną z moich ulubionych, ale niestety wszystkie instrumenty z linii produkcyjnej Studiologic mają jakąś "bolączkę" (problem z systemem lub wada mechaniczna). Stąd Numa Concert "odpadła w przedbiegach".

Kurzweil Artis/Forte/Forte SE - wszystkie mają cudowne brzmienia, brzmienia fortepianów Kurzweila są dość "sterylne", co powoduję, że podobają się w zasadzie każdemu. Smyczki, syntezatory, pady i inne brzmienia są świetne. Kurzweil używa klawiatur Fatar i tutaj miłe zaskoczenie - u Kurzweila Fatar chodzi bezproblemowo i często latami bezawaryjnie (wgl Fatar produkuje klawiatury pełnoważone w bardzo dużej mierze z elementów metalowych, czego przykładem może być model Fatar TP40, co przekłada się na ich trwałość, bo np. Kawai MP7 ma mechanizm klawiatury w całości z plastiku, a tylko odważnik jest metalowy). Artis i Forte SE nie spodobały mi się, ponieważ wsadzono do nich Fatar TP100 - jeden z nowszych "wynalazków" Fatar, który cholernie mi przypomina klawiaturę Yamahy, co mnie dość mocno zirytowało i nie spodobały mi się te modele. Klawiatura ta jest w znacznej więkoszości wykonana z elementów plastikowych, jest trwała i się nie łamie, ale gra się na niej trochę dziwnie - POLECAM OGRAĆ TĄ KLAWIATURĘ. Z kolei Forte ma Fatar TP40L - cudowna klawiatura, świetne brzmienia, potężna maszyna do grania, ale mimo, że jest to konstrukcja z 2014 roku, to dalej mocno trzyma wysoką cenę (jak wszystkie Kurzweile), która jest na poziomie 14 tyś. zł...

Dexibell Vivo S7 (akurat ze wszystkich stage piano Dexibella tylko ten konkretny model mogłem pomacać) - wspaniała klawiatura Fatar TP40M (są trzy modele TP40: L, M, H, które mają odważniki odpowiednio 75, 85 i 95 gram na klawisz, lubię TP40L, która jest najpopularniejsza, ale TP40M w tym instrumencie to po prostu "strzał w dychę" w moim przypadku). Dexibell pochodzi od zamkniętej fabryki Rolanda we Włoszech - stosują oni fizyczny modelowanie dźwięku, które u nich nazywa się "True to Life" (T2L). Wszystko pięknie ładnie, ale te brzmienie fortepianów jest nienaturalne już na "demówkach", a jak na nim pograłem, to podobało mi się to brzmienie bardziej niż fizyczne modelowanie w Rolandzie, ale jednak mnie odpychało od zakupu tego instrumentu. Reszta brzmień była bardzo fajna, ciekawy jest odtwarzacz sampli, który bardzo mnie kusił (poczytaj sobie test Dexibell na portalu Muzykuj.com, to dowiesz się więcej). Waga instrumentu też jest stosunkowo niewielka - 17,5 kg. Ogólnie bardzo ciekawa propozycja, ale jednak brzmienie nie dla mnie. Gdyby miał lepsze brzmienie, chociażby takie bardziej Kurzweilowe, to brałbym go "w ciemno".

Nord Stage 2 EX (przy okazji przetestowałem też Nord Piano 3) - jak dotknąłem Norda, to mój starszy brat powiedział: "Nie ma ch*ja, Ty go na pewno kupisz" i miał rację. Nord ma klawiatury Fatara. W wersji HA88 jest to model TP40, a w wersji HP jest to TP100. Z tym, że Nord nieco "kalibruje" te klawiatury, co powoduje, że gra na nich jest dla mnie czystą przyjemnością!! Nord myśli trochę inaczej niż inne instrumenty, do czego musiałem się przyzwyczaić, ale to jest tak, jakbyś przesiadł się z androida na iOS - niebo, a ziemia. Nord jest bajecznie prosty w obsłudze, ma świetne brzmienia instrumentów akustycznych i boskie brzmienia Rhodes, Wurli, Clavinety, FM oraz ta symulacja organów Hammonda - "miodzio"!! Specyficznie brzmi Nord, gdy puszczę sobie fortepian akustyczny na słuchawkach, gdy gram w domu - brzmi to tak, jakby mikrofon do nagrywania sampli został zbyt blisko przyłożony do strun. Dlaczego tak jest? Gram na scenie czasami na akustycznych fortepianach, jeśli jest taka możliwość i w zasadzie prawie zawsze akustycy wciskają mikrofony pojemnościowe dość głęboko do fortepianu, blisko strun, aby owe mikrofony nie zbierały "syfu" z otoczenia, tylko stricte brzmienie fortepianowych strun i nic więcej. Tak samo jest w Nordzie - na słuchawkach brzmi dziwnie, ale gdy puścisz go na monitory studyjne lub dobry monitor odsłuchowy, to jest poezja i brzmi bardzo realistycznie. Poza tym, Nord nie ma może edycji brzmień tak rozbudowanej jak Roland, czy Kawai, ale ma doskonały rezonans strun (indywidualny dla każdego wgranego instrumentu), damper resonance (pod warunkiem, że masz Nord Triple Pedal) i efekt Long Release, który podnosi realizm brzmienia (w fortepianie, po puszczeniu klawisza, tłumik opadający na strunę nie jest w stanie natychmiast zatrzymać jej "w punkt", bo wibracja owej struny jest zbyt silna - to właśnie symuluje Long Release). Nord jest prawie najlżejszy ze wszystkich powyższych instrumentów (18,5 kg), jedynie lżejszy jest Dexibell (17,5 kg). Reszta instrumentów (Kawai, Kurzweil, Roland, Studiologic) ważą co najmniej 21 kg. Nord ma jednak coś dziwnego - polifonię tylko 40 głosów, gdzie konkurenci mają 128, 256, a nawet nieskończoną polifonię, jak np. w Rolandzie, czy Dexibell. Mimo to próbowałem go zapchać i się mi nie udało. Ten instrument po prostu działa i gra - i to w nim kocham najbardziej!! Tak samo jest z Nord Piano 3 - świetna maszyna, trzeci czujnik w klawiaturze na każdym klawiszu daje odrobinkę większą kontrolę nad brzmieniem, ale nawet bez niego byłoby super. Nie ma tu fizycznego wymyku, bo to w końcu Fatar, ale symulacja wirtualnego wymyku wyszła "Nordowcom" bardzo fajnie, a mówię to jako wybredny pianista. Cena Norda jest niemalże identyczna, co w wypadku Kurzweila Forte, czyli ok. 14500 zł (Nord Piano 3 jest tańszy - ok. 11000 zł), co było głównym powodem mej niechęci do zakupu "czerwonego Szweda". Jednakże wchodzi nowy Nord Stage 3 i cena Stage 2 EX poleciała w dół niczym Tupolev Kaczyńskiego - udało mi się "wyhaczyć" wersję 88-klawiszową za 9900 zł!! I tak oto cieszę się cudowną klawiaturą i świetnymi brzmieniami przy zachowaniu stosunkowo najmniejszej wagi instrumentu, co przy ciągłym jego wożeniu na "joby" jest nieocenione.

Jeszcze odnośnie klawiatur Fatar - może nie są one tak bardzo "fortepianowe" w swej akcji i działaniu, jak Kawai, czy też nawet Roland, ale są bardzo trwałe i dość ciężkie, głębokie, dobrze kontroluje się tutaj brzmienie w każdej dynamice, a takie klawiatury właśnie lubię.

Taka jest moja subiektywna opinia. NIE RADZĘ JEDNAK SUGEROWAĆ SIĘ MOJĄ OPINIĄ, A PO PROSTU ZMARNOWAĆ TROCHĘ KASY NA TRANSPORT SWOJEJ DOLNEJ, NIECO MNIEJ SZLACHETNEJ CZĘŚCI PLECÓW I SAMEMU OGRAĆ SOBIE WSZYSTKIE CIEKAWE DLA NAS INSTRUMENTY W DOBRYM SKLEPIE MUZYCZNYM LUB BEZPOŚREDNIO U POLSKIEGO DYSTRYBUTORA. Pozdrawiam, Adam.

Odpowiedz
03.10.2017, 10:42, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.10.2017, 11:00 przez rbbox.)
#17
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Jeśli chodzi o mechaniczne działanie MP11 to większych problemów nie było. Jednak zaraz po zakupie rzuciły się w oczy pewne niedociągnięcia, które są niemożliwe do dostrzeżenia przy pierwszym oglądzie. Np. spasowanie elementów obudowy - drewnianych boczków z lewej i prawej strony patrząc jakby z perspektywy taboretu. Z lewej spasowane idealnie, bez szperek, za to z prawej szparka/jopka 2mm :p Albo na odległości między klawiszami... podbudowa klawiatury w tym instrumencie jest montowana z plastikowych modułów oktawowych. No i właśnie na łączeniu tych modułów, czyli między klawiszami C i D powstawały szpary większe niż między innymi klawiszami. Raziło to w oczy, ale na szczęście nie przeszkadzało w graniu.
Instrument dostałem fabrycznie zapakowany z folią na klawiaturze. Trzeba tu zaznaczyć, że nie jestem zawodowym pianistą, nie ćwiczę 8h dziennie... Grałem na MP11 średnio ok. 1,5h dziennie, czasem więcej, a bywały dni, że w ogóle. Po ok. 1,5 roku zaczął drażnić mnie widok powycieranych klawiszy w miejscu styku z opuszkami i paznokciami.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=...ater&ifg=1
Pomyślałem, że jeśli po takim czasie następuje taka degradacja politury, to co będzie za 3-4 lata? Zgłosiłem reklamację przed upływem gwarancji... dystrybutor wydziwiał i cudował, badał, sprawdzał mikroskopowo, kazał wymontować kilka klawiszy żeby wysłać je do ekspertyzy do Japonii. Ostatecznie stwierdzono, że jestem jedynym przypadkiem na skalę światową i rozpoczęto procedurę naprawy, która trwała tak długo, że zażądałem zwrotu kasy, bo przecież nie kupiłem instrumentu za prawie 10 tysi, żeby sobie stał pół roku w serwisie :/ Przyznam, że byłem w szoku, bo instrument używany był tylko w domu, stacjonarnie, bez przenoszenia i bez zmiany warunków klimatycznych, wilgotności itd. Miałem kiedyś pierwszy wypust RD700 i mimo bardzo intensywnego używania na różnych scenach, próbach, w plenerze nic się nie działo. Klawiatura się "wybłyszczyła" od używania, ale nie powstawały w niej jakieś wytarcia czy wżery.
Po czasie okazało się, że problem nie dotyczy tylko mnie. Znalazłem info na FB, że jakiś koleś chyba z USA ma podobny problem
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=...ater&ifg=1

RD2000 nie było jeszcze macane. Podobnie jak CP4 i Nord.

Kilka tygodni temu napalałem się jeszcze na Yamahę DGP-5
[Obrazek: piano.jpg]
Mechanika fortepianowa... tylko polifonia mała, no i to mebel, do tego sprowadzony z Japonii.
Muszę wybrać coś przenośnego, bo nie mam miejsca na meble, ale przyznam, że to cudo też kusi Wink

Dziękuję. Chyba chciałem coś dobrego przeczytać o Nordzie Piano 3 :p
Co do barw, muszę wsiąść w to pendolino i przejechać się do Wa-wy. Innego wyjścia nie ma.

A co powiecie Panowie o CP4? Warto w ogóle myśleć o tym instrumencie? Piano samplowane, klawisze drewniane... Piszą, że to najlepsze stage piano Yamahy wszechczasów Wink Tylko technologicznie trochę czerstwe... brak rezonansów. Ale i tak brzmi fajnie
https://www.youtube.com/watch?v=T3eO4jRt2rY

Odpowiedz
03.10.2017, 11:30,
#18
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
(03.10.2017, 10:42)rbbox napisał(a): Jeśli chodzi o mechaniczne działanie MP11 to większych problemów nie było. Jednak zaraz po zakupie rzuciły się w oczy pewne niedociągnięcia, które są niemożliwe do dostrzeżenia przy pierwszym oglądzie. Np. spasowanie elementów obudowy - drewnianych boczków z lewej i prawej strony patrząc jakby z perspektywy taboretu. Z lewej spasowane idealnie, bez szperek, za to z prawej szparka/jopka 2mm :p Albo na odległości między klawiszami... podbudowa klawiatury w tym instrumencie jest montowana z plastikowych modułów oktawowych. No i właśnie na łączeniu tych modułów, czyli między klawiszami C i D powstawały szpary większe niż między innymi klawiszami. Raziło to w oczy, ale na szczęście nie przeszkadzało w graniu.
Instrument dostałem fabrycznie zapakowany z folią na klawiaturze. Trzeba tu zaznaczyć, że nie jestem zawodowym pianistą, nie ćwiczę 8h dziennie... Grałem na MP11 średnio ok. 1,5h dziennie, czasem więcej, a bywały dni, że w ogóle. Po ok. 1,5 roku zaczął drażnić mnie widok powycieranych klawiszy w miejscu styku z opuszkami i paznokciami.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=...ater&ifg=1
Pomyślałem, że jeśli po takim czasie następuje taka degradacja politury, to co będzie za 3-4 lata? Zgłosiłem reklamację przed upływem gwarancji... dystrybutor wydziwiał i cudował, badał, sprawdzał mikroskopowo, kazał wymontować kilka klawiszy żeby wysłać je do ekspertyzy do Japonii. Ostatecznie stwierdzono, że jestem jedynym przypadkiem na skalę światową i rozpoczęto procedurę naprawy, która trwała tak długo, że zażądałem zwrotu kasy, bo przecież nie kupiłem instrumentu za prawie 10 tysi, żeby sobie stał pół roku w serwisie :/ Przyznam, że byłem w szoku, bo instrument używany był tylko w domu, stacjonarnie, bez przenoszenia i bez zmiany warunków klimatycznych, wilgotności itd. Miałem kiedyś pierwszy wypust RD700 i mimo bardzo intensywnego używania na różnych scenach, próbach, w plenerze nic się nie działo. Klawiatura się "wybłyszczyła" od używania, ale nie powstawały w niej jakieś wytarcia czy wżery.
Po czasie okazało się, że problem nie dotyczy tylko mnie. Znalazłem info na FB, że jakiś koleś chyba z USA ma podobny problem
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=...ater&ifg=1

RD2000 nie było jeszcze macane. Podobnie jak CP4 i Nord.

Kilka tygodni temu napalałem się jeszcze na Yamahę DGP-5
[Obrazek: piano.jpg]
Mechanika fortepianowa... tylko polifonia mała, no i to mebel, do tego sprowadzony z Japonii.
Muszę wybrać coś przenośnego, bo nie mam miejsca na meble, ale przyznam, że to cudo też kusi Wink

Dziękuję. Chyba chciałem coś dobrego przeczytać o Nordzie Piano 3 :p
Co do barw, muszę wsiąść w to pendolino i przejechać się do Wa-wy. Innego wyjścia nie ma.

A co powiecie Panowie o CP4? Warto w ogóle myśleć o tym instrumencie? Piano samplowane, klawisze drewniane... Piszą, że to najlepsze stage piano Yamahy wszechczasów Wink Tylko technologicznie trochę czerstwe... brak rezonansów. Ale i tak brzmi fajnie
https://www.youtube.com/watch?v=T3eO4jRt2rY


Tak, jak wcześniej pisałem - Kawai jest cudowny, jak jest nowy, ale jak pomacałem używki dwuletnie, to po prostu byłem w szoku. Jakość tych materiałów i szybkość ich zużywania się są karygodne.

Odpowiedz
03.10.2017, 12:34,
#19
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Powiem szczerze że te zdjęcia klawiatury MP 11 robią wrażenie. To jest bardzo istotne jaka jest trwałość instrumentu .... porażka totalna...
Może mało osób użytkuje długo MP 11 i to nie wychodzi tak na szeroką skalę na światło dzienne ....

Odpowiedz
03.10.2017, 12:39, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.10.2017, 15:28 przez adasiekmuzyk.)
#20
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Odnośnie jeszcze Yamahy CP-4: droga, a nic ciekawego nie oferuje WG MNIE... Klawiatury Yamahy mi nie pasują jakoś.

Odpowiedz
03.10.2017, 14:45,
#21
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
(03.10.2017, 09:50)RafałSC napisał(a):
(03.10.2017, 09:44)Rychubil napisał(a): Roland RD2000? Jako maniak pianistyczny jestem nieco niezadowolony.

Ale macanko RD 2000 już było .... Smile czy tylko z filmików...?

Rafał, chyba znasz mnie i wiesz, że co do klawiatur, nie wypowiadam się bez krótkiego choćby ogrania ale raczej bywa to traktowane po aptekarsku Wink
Może źle się wypowiedziałem - klawa w RD2000 jest jak najbardziej ok, brzmienia też całkiem spoko ale Ja akurat patrzę na ten model i skomentowałem również, tylko z punktu widzenia pianisty, któremu te całe mnóstwo brzmień, efektów i reszty bajerów, może być kompletnie niepotrzebne a wedle zasady - chcąc kupić chleb, nie kupuję całej piekarni, po prostu dla mnie ten kombajn byłby nieopłacalny, jak z resztą dla kogoś, kto szuka podobnie. Szkoda by mi było płacić za możliwości instrumentu, które mogą nie być wykorzystane albo co najwyżej w 10iu procentach, dlatego jak dla mnie, obecnie idealnym modelem Rolanda byłby HP601 (PHA50 i supernatural a nie modeling) ale póki co FP30 jest spoko Smile

No tragedia jakaś z tymi klawiaturami Kawaia! Jestem w sporym szoku. Szkoda.

Kawai VPC1, Pianoteq 6 PRO, Synthogy Ivory II, GarageBand, Roland Quad Capture, Neumann KH120, Grado SR225i
Odpowiedz
03.10.2017, 17:03,
#22
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Moi drodzy, Kawai po prostu najwyraźniej chcąc robić klawiatury realistyczne do bólu opracowało materiały ścierające się w takim samym tempie jak prawdziwa kość słoniowa. Smile Big Grin ivory touch to ivory touch Big Grin

A tak na poważnie to na zagranicznych forach typu pianoworld problemy z Kawai pojawiają się zdecydowanie częściej niż z Rolandami. Głównie nierówne przerwy między klawiszami, albo jakieś odgłosy klawiatury. I to w modelach typu seria CA też.

Yamaha P-515, Reface CP; Korg SV-2 73; Hammond XK-1c; Kurzweil PC4-7, ME-1
Odpowiedz
03.10.2017, 18:54,
#23
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
(03.10.2017, 17:03)pawelsz napisał(a): A tak na poważnie to na zagranicznych forach typu pianoworld problemy z Kawai pojawiają się zdecydowanie częściej niż z Rolandami. Głównie nierówne przerwy między klawiszami, albo jakieś odgłosy klawiatury. I to w modelach typu seria CA też.

To prawda niestety. Widzę, że czytamy tą samą książkę Wink

Kawai VPC1, Pianoteq 6 PRO, Synthogy Ivory II, GarageBand, Roland Quad Capture, Neumann KH120, Grado SR225i
Odpowiedz
16.10.2017, 10:30,
#24
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Pojawiła się nowość, czyli odgrzany kotlecik Wink
http://www.kawai-global.com/news/kawai-a...ge-pianos/

Kawai MP11SE... ciekawe czy powierzchnia klawiatury będzie nowa/inna i bardziej trwała?

Odpowiedz
16.10.2017, 11:03,
#25
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
W zasadzie, po przeczytaniu specyfikacji, nie wiem, co się wgl zmieniło... Chyba muszę bardziej zgłębić ten temat

Odpowiedz
16.10.2017, 12:02,
#26
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
Wątek już jest na forum:
http://www.muzykuj.com/forum/showthread.php?tid=1612

Kawai VPC1, Pianoteq 6 PRO, Synthogy Ivory II, GarageBand, Roland Quad Capture, Neumann KH120, Grado SR225i
Odpowiedz
16.10.2017, 14:29,
#27
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
W moim odczuciu, dużo użytkowników oczekiwało, że Kawai w końcu "schudnie" - MP7 i jego 21 kg było jeszcze jakoś "spoko", ale Mp11 i waga 32 kg, to była przesada do noszenia... Jak wybierałem nowego klawisza, to nawet myślałem nad Kawai-ami, ale teraz to "poszli po bandzie" - To, że MP11SE przytył, to mnie jakoś nie boli, bo to był i tak straszny "kloc", ale że MP7SE jest cięższy, to jakoś totalnie dyskwalifikuje Kawai w moich oczach jako instrument sceniczny/pseudo-przenośny. Chyba, że wg producenta zastosowanie tych instrumentów jest inne, niż ja sobie wyobrażam... Sad

Odpowiedz
18.10.2017, 12:12,
#28
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
kawai ma najdłuzsze drewniane kalwisze bo odwzorowuja dlugosc w fortepianie akustycznym. barwy tez sa niczego sobie więc treudno cozekiwać zeby instrument wazyl 15 kg. Jak samochod ma miec 200 KM to tez silmik musi miec swoja pojemność i ceizkie garnki zazwyczja wg Magdy Gessler tez sdobie radzas najlepiej. Poza tym producenci kawia mowia ze to stage piano dla tych ktorym sie nosi pianina , a nie dla tych ktorzy jeszcze muszą je targać własnorecznie Smile

ROLAND RP501, KAWAI ES 110 ,ARTURIA KEYLAB Essential 61 , Novation Mininova, AKAI MPK mini, Keyscape, Waves Grand Rhapsody (Fazioli 228), Synthogy Ivory II Grand Pianos i American Concert D, Analog Lab 3,UVI Grand

Odpowiedz
19.10.2017, 01:52,
#29
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
W pełni się zgadzam z powyższym zdaniem kolegi Pedrito
Porównując jeszcze do innego tematu, to Ja np. nawet wolę nosić w góry dość ciężką lustrzankę z dwoma dodatkowymi obiektywami niż strzelać foty byle czym, to wtedy wolę nie robić zdjęć wcale.

Kawai VPC1, Pianoteq 6 PRO, Synthogy Ivory II, GarageBand, Roland Quad Capture, Neumann KH120, Grado SR225i
Odpowiedz
19.10.2017, 09:10,
#30
RE: Kawai MP7 vs Roland RD 800 vs Roland FP 90 vs Studiologic Numa Concert
(19.10.2017, 01:52)Rychubil napisał(a): W pełni się zgadzam z powyższym zdaniem kolegi Pedrito
Porównując jeszcze do innego tematu, to Ja np. nawet wolę nosić w góry dość ciężką lustrzankę z dwoma dodatkowymi obiektywami niż strzelać foty byle czym, to wtedy wolę nie robić zdjęć wcale.
Ale oczywiście, instrument swoje musi ważyć.

Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pianino cyfrowe do 2500 zł - ROLAND FP-10 /YAMAHA P-45B/CASIO PX-S1000 UpssErroR 6 720 27.04.2022, 09:04
Ostatni post: UpssErroR
  Kawai mp7 se vs Dexibell vivo s7 pro albo...? Majgo 4 529 19.03.2022, 09:35
Ostatni post: pawelsz
  Yamaha CLP725 czy Roland f701 Aniseed 2 505 21.01.2022, 11:20
Ostatni post: Filip0s
  Roland HP-601 klawisze problem shallya 54 52,892 02.09.2021, 21:15
Ostatni post: pawelsz
  Kawai mp7se - alternatywa wulisu 19 6,842 01.08.2021, 08:18
Ostatni post: pawelsz

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Forum portalu Muzykuj.com | Wróć do góry | | Wersja bez grafiki | RSS