Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
12.01.2022, 09:52, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.01.2022, 10:10 przez Filip0s.)
#1
Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
Cześć!

Nazywam się Filip i bardzo proszę o pomoc w wyborze pianina cyfrowego do kwoty 6500-7000 zł. Jest to niemały ból głowy przy tym budżecie i sam już nie wiem na co się zdecydować Big Grin.
Oto modele, które rozważam:
Yamaha YDP 164 (miałem okazję ograć)
Yamaha CLP 725 (miałem okazję ograć)
Yamaha CLP 635 (ciężko dostać, ale może gdzieś znajdę)
Yamaha P515 (nie miałem okazji ograć, ale czytałem sporo dobrych opinii i jako jedyny z powyższych posiada drewnianą klawiaturę, a to podobno jest spora różnica)

1. Jeżeli chodzi o serię CLP, lepiej 725 czy 635?
2. Ciekawie prezentują się parametry Yamahy P515, ale zależy mi też, żeby instrument ładnie wyglądał (czyli typowy mebel), ale nie jest to oczywiście najważniejsze kryterium. Wszystko zależy od tego jak ten instrument wypada na tle całej reszty.
3. Widziałem też taki instrument jak Dynatone SHP 360. Cena jest atrakcyjna i ma klawiaturę drewniana, niestety nie mam jak przetestować. Czy ktoś korzystał z tego sprzętu? Czy jest to cokolwiek warte? Może lepiej kupić coś mniej znanej marki jeżeli jakość jest dobra.
4. Aktualnie gram na Roland FP-7F, który dostałem do przetestowania, ale nie podoba mi się brzmienie Rolandów więc ta firma odpada. Najbardziej podoba mi się brzmienie Yamahy, ale dopuszczam też możliwość kupna Kawai chociaż miałem okazję grać tylko na CN29.
5. YDP-164 jest to chyba największy kompromis między ceną i jakością, całkiem nieźle mi się na tym grało. Pytanie czy lepiej dopłacić i kupić inny model w budżecie, który założyłem.

Gram 9 lat i jestem głównie samoukiem (od roku mam też nauczyciela). Głównie muzyka filmowa i improwizacje (raczej ten "smutniejszy" repertuar  Big Grin)

Proszę o pomoc bo już w sumie myślałem, że kupię CLP 725, ale poczytałem trochę i podobno jest to bardzo uboga wersja wyższych modeli i brakuje w nim nawet podstawowych funkcji. 

Pozdrawiam

Odpowiedz
12.01.2022, 17:33, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.01.2022, 17:35 przez pawelsz.)
#2
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
(12.01.2022, 09:52)Filip0s napisał(a): Cześć!

Nazywam się Filip i bardzo proszę o pomoc w wyborze pianina cyfrowego do kwoty 6500-7000 zł. Jest to niemały ból głowy przy tym budżecie i sam już nie wiem na co się zdecydować Big Grin.
Oto modele, które rozważam:
Yamaha YDP 164 (miałem okazję ograć)
Yamaha CLP 725 (miałem okazję ograć)
Yamaha CLP 635 (ciężko dostać, ale może gdzieś znajdę)
Yamaha P515 (nie miałem okazji ograć, ale czytałem sporo dobrych opinii i jako jedyny z powyższych posiada drewnianą klawiaturę, a to podobno jest spora różnica)

1. Jeżeli chodzi o serię CLP, lepiej 725 czy 635?
2. Ciekawie prezentują się parametry Yamahy P515, ale zależy mi też, żeby instrument ładnie wyglądał (czyli typowy mebel), ale nie jest to oczywiście najważniejsze kryterium. Wszystko zależy od tego jak ten instrument wypada na tle całej reszty.
3. Widziałem też taki instrument jak Dynatone SHP 360. Cena jest atrakcyjna i ma klawiaturę drewniana, niestety nie mam jak przetestować. Czy ktoś korzystał z tego sprzętu? Czy jest to cokolwiek warte? Może lepiej kupić coś mniej znanej marki jeżeli jakość jest dobra.
4. Aktualnie gram na Roland FP-7F, który dostałem do przetestowania, ale nie podoba mi się brzmienie Rolandów więc ta firma odpada. Najbardziej podoba mi się brzmienie Yamahy, ale dopuszczam też możliwość kupna Kawai chociaż miałem okazję grać tylko na CN29.
5. YDP-164 jest to chyba największy kompromis między ceną i jakością, całkiem nieźle mi się na tym grało. Pytanie czy lepiej dopłacić i kupić inny model w budżecie, który założyłem.

Gram 9 lat i jestem głównie samoukiem (od roku mam też nauczyciela). Głównie muzyka filmowa i improwizacje (raczej ten "smutniejszy" repertuar  Big Grin)

Proszę o pomoc bo już w sumie myślałem, że kupię CLP 725, ale poczytałem trochę i podobno jest to bardzo uboga wersja wyższych modeli i brakuje w nim nawet podstawowych funkcji. 

Pozdrawiam

Witaj na forum.
Pewnie czytałeś również moje posty. Miałem okazję porównać bezpośrednio klawiatury YDP-164 (albo raczej wcześniejsze 163) z CLP-645 (to taka w 90% P-515 w wersji meblowej, też klawiatura NWX), i zdecydowałem się na P-515 w 2018 roku jak tylko była dostępna. Jeśli nie, to poszukaj na forum moich postów. Różnica jak dla mnie jest na korzyść drewna. Nie kolosalna, ale zauważalna. Uwaga, drewno występuje tylko w białych klawiszach, ale są to lite "rdzenie", nie są to tylko "boczki" jak u Rolanda PHA-50 czy Studiologic (np. Fatar TP400 WOOD). O dziwo Yamaha GrandTouch ma tylko drewniane boczki klawiszy, ale za to klawisze dłuższe (głębiej osadzone). Dowody tutaj https://post.smzdm.com/p/672119/ . Klawiatura GrandTouch-S też można powiedzieć, że klawisze ma głębiej osadzone (czarne głębiej niż białe) niż NWX i inne warianty GH ("zawiasy klawiszy" typowo w jednej linii). Nie grałem niestety na GrandTouch-S zarówno w wersji w pełni plastikowej jak i wersji z drewnianymi białymi klawiszami, czyli na niczym nie grałem z serii CLP-7xx. Trudno mi więc powiedzieć, jaka jest różnica. 

Co to jest muzyka filmowa dla Ciebie? Bo Yamaha np. w smyczkach jest średnia jak na moje ucho, ale za fortepianem jako tło nadają się. 
Na Kawai CN29 chyba nie grałem, ale grałem na CN35, później albo CN37 albo CN39 dość przelotnie. Klawiatury względem Yamahy są bardzo porównywalne, porównując same plastikowe chyba na korzyść Kawai, włączając NWX kwestia preferencji. Yamaha chyba ciut cięższa co nie znaczy gorsza.

Powiedz mi, czy zamierzasz używać wyłącznie wbudowanego nagłośnienia czy myślisz o podłączeniu pod coś?
Jeśli wystarczy Ci klawiatura w YDP-164 (GH3, bez wymyku, która w Yamasze jest ledwo wyczuwalna np. w NWX czy GH3X), i te 10 barw całkiem podstawowych które tam jest, to może resztę kasy wydać na małe monitorki studyjne i postawić je na pianinie? Takie nawet 4-calowe. Porównywałem CLP-645 z P-515 - zupełnie inaczej grające nagłośnienie wbudowane. Wyolbrzymiając - CLP-645 głucha, grająca "w nogi", P-515 - brak basu. Sprawdza mi się w P-515 połączenie dwóch par głośników - wbudowanych i monitorów, gra to super. 

Nie mam pojęcia czy warto byłoby dla klawiatury GrandTouch-S (plastikowej) w CLP-725 odpuścić combo YDP-164 z 10 barwami + małe monitorki.

Mój post to trochę takich "głośnych myśli", nie wiem czy pomogłem. Niestety nie jestem do końca na bieżąco (nie grałem na CLP-7xx).

EDIT: Na Dynatone nie grałem. To, że występowało/występuje w Polsce pod marką Elpiano z marketingiem dyskredytującym pozostałe marki w podobnym budżecie nie zachęca.

Yamaha P-515, Reface CP; Korg SV-2 73; Hammond XK-1c; Kurzweil PC4-7, ME-1
Odpowiedz
12.01.2022, 21:42,
#3
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
@pawelsz Dziękuję bardzo za wyczerpująca odpowiedź. Zgadza się, czytałem inne wątki i widziałem, że polecasz P 515, dlatego też zainteresowałem się tym modelem, wcześniej nie brałem go pod uwagę, a chyba warto bo oferuje bardzo duże możliwości w tej kwocie.

Smyczki i inne brzmienia traktuję raczej jako ciekawostkę, rzadko korzystam i zgadzam się, że Yamaha pod tym względem wypada średnio.

Muzyka filmowa to faktycznie zbyt ogólne określenie. Przykładowo, próbuję ostatnio zagrać utwór z soundtracku do Interstellar, ale najwięcej gram własnych kompozycji lub po prostu improwizuję.

Nie miałem okazji jeszcze grać na P 515, ale w ten weekend spróbuję przetestować. Rzadko gram na głośnikach i nie brałem pod uwagę opcji z monitorami, póki co głównie będę grał na słuchawkach ze względu na mojego 4 miesięcznego syna i mam z reguły czas grać tylko wieczorami (chociaż jest to jakiś pomysł na przyszłość).

Póki co chyba skłaniam się ku P 515, ale to na razie na podstawie Twoich informacji, tego co znalazłem w internecie i parametrów instrumentu. Muszę sprawdzić i wtedy na pewno będę wiedział więcej. W sklepie na miejscu jest też YDP 164 i CLP 725 więc zagram jeszcze raz dla porównania.

Może też istotnym kryterium są moje umiejętności. Zacząłem naukę dosyć późno, bo jak miałem 21 lat. Bardzo długo grałem sam i dopiero od roku z nauczycielem, jeszcze bardzo dużo pracy przede mną, szczególnie jeżeli chodzi o prawidłową technikę gry. Na pewno nie będę w stanie docenić pewnych niuansów, które będzie w stanie wyłapać profesjonalista w poszczególnych instrumentach. Ostatnie 2,5 roku grałem na Casio PX 160 (wcześniej Yamaha NP31 i Studiologic VMK 176), przesiadka na Rolanda FP-7F to już i tak była jak z malucha do mercedesa. Pewnie cokolwiek nie wybiorę to i tak odczuję różnicę na plus, ale wiadomo, chciałbym wybrać jak najlepiej i też żeby instrument trochę posłużył.

Odpowiedz
13.01.2022, 00:36,
#4
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
Z kawai jest taki myk, ze jest niedostępny i do maja raczej się nie pojawi w sklepach. Jak się głębiej zastanowić to wcale nie ma dużego wyboru. W danym przedziale cenowym jest po jednym modelu z wiodących Marek. Kawai niedostępny, Roland nie pasuje - zostaje Yamaha. Ostatnio testowałem wysoki model clp 745 i pierwsze wrażenie było takie, ze to nie możliwe żeby ten instrument kosztował 13k. Nawet 8 miałbym problem za niego położyć. Chciałem kawai, z braku laku w głowie napaliłem się na yamahe, kupiłem Casio... idź do sklepu i ograj co mają. Na papierze wszystkie są super. Może lepszym rozwiązaniem będzie klawiatura sterująca z wirtualnym brzmieniem vst? Pamiętaj ze gruzie się z niektórymi PC i nie wiem dlaczego. Na Apple działała aż miło.

Odpowiedz
13.01.2022, 09:30,
#5
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
@klezmer_stg
Dziękuję za odpowiedź! Racja, najlepiej ograć jeszcze raz i podjąć decyzję. Klawiatura sterująca odpada, nie chce mi się w to bawić póki co. Kiedyś korzystałem z takiej konfiguracji (VMK-176 z klawiaturą Fatar i wtyczki VST) i biorąc pod uwagę bardzo ograniczony budżet wtedy, takie rozwiązanie sprawowało się całkiem nieźle bo miałem dużą możliwość ustawienia brzmienia pod siebie + klawiatura ważona.

Odpowiedz
13.01.2022, 18:23,
#6
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
Yamaha to taka marka, która w danej cenie nie oferuje wszystkich tzw. bajerów. Ale wiesz dokładnie czego się możesz spodziewać. Tam nie ma rewolucji. A i z jakością jest solidnie, choć jak wszędzie zdarzają się wpadki. Jednak sporo częściej widzę na forach tematy o usterkach Kawai. Jak na ironię miałem drobną usterkę w Yamasze Smile ale nie związaną z klawiaturą. Nie wiem czy Casio nie będące serią GP dorówna konkurencji.

Yamaha P-515, Reface CP; Korg SV-2 73; Hammond XK-1c; Kurzweil PC4-7, ME-1
Odpowiedz
13.01.2022, 20:44,
#7
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
Daleki jestem od proponowania Casio. Nie przepadam za Casio, ale moja świeża sytuacja pokazuje, ze coś czego w ogóle się nie bierze pod uwagę wychodzi najlepszym aktualnym wyborem. Sprawa bardzo indywidualna. Są „fanatycy” Rolandow i będą na nich grali zawsze. Ja Rolandy omijam, bo pianina mają jak cymbałki. Na wszystkich starych modelach jakie dotykałem pod nazwa grand piano z głośników słyszałem dzwonki w tle. Dla mnie dyskwalifikacja, ale zwolenników nie brakuje. Co prawda rok temu zastanawiałem się właśnie nad Rd700/1000/2000. Głównym winowajcą był Yohan Kim, który wyciska z niego 250%.

Odpowiedz
14.01.2022, 09:26,
#8
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
(13.01.2022, 20:44)klezmer_stg napisał(a): Daleki jestem od proponowania Casio. Nie przepadam za Casio, ale moja świeża sytuacja pokazuje, ze coś czego w ogóle się nie bierze pod uwagę wychodzi najlepszym aktualnym wyborem. Sprawa bardzo indywidualna. Są „fanatycy” Rolandow i będą na nich grali zawsze. Ja Rolandy omijam, bo pianina mają jak cymbałki. Na wszystkich starych modelach jakie dotykałem pod nazwa grand piano z głośników słyszałem dzwonki w tle. Dla mnie dyskwalifikacja, ale zwolenników nie brakuje. Co prawda rok temu zastanawiałem się właśnie nad Rd700/1000/2000. Głównym winowajcą był Yohan Kim, który wyciska z niego 250%.
Jakoś Roland mi nie do końca odpowiada, brzmienie wydaje mi się głuche, niezależnie od ustawień... czegoś mi tam brakuje, nawet ciężko mi to określić Big Grin (z każdym modelem miałem takie same odczucia, czy to w FP7-F, na którym teraz gram czy to w innych nowszych, które testowałem). Szkoda, bo na każdym gra mi się bardzo wygodnie i posiadają dosyć sporo funkcji dodatkowych. Casio też próbowałem w tym przedziale cenowym, ale nie zrobiło na mnie wrażenia, ani pozytywnego czy negtywnego. 

Z podłączeniem sprzętów do komputera raczej nigdy nie miałem większych problemów, chociaż na Apple było to bardziej bezobsługowe z tego co pamiętam.

Odpowiedz
15.01.2022, 17:51,
#9
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
(15.01.2022, 13:50)klezmer_stg napisał(a): Daleki jestem od proponowania Casio. Nie przepadam za Casio, ale moja świeża sytuacja pokazuje, ze coś czego w ogóle się nie bierze pod uwagę wychodzi najlepszym aktualnym wyborem. Sprawa bardzo indywidualna. Są „fanatycy” Rolandow i będą na nich grali zawsze. Ja Rolandy omijam, bo pianina mają jak cymbałki. Na wszystkich starych modelach jakie dotykałem pod nazwa grand piano z głośników słyszałem dzwonki w tle. Dla mnie dyskwalifikacja, ale zwolenników nie brakuje. Co prawda rok temu zastanawiałem się właśnie nad Rd700/1000/2000. Głównym winowajcą był Yohan Kim, który wyciska z niego 250%.

Jest coś w tej "cymbałkowości" brzmienia Rolandów, szczególnie SuperNatural Piano jeszcze nie jako Modelling (czyli okres RD-700GX/NX, ale stosowane do dzisiaj w części modeli). Kiedyś mi nie przeszkadzało, ale co nieco zaczęło Smile choć to brzmienie też ma swoje mocne strony, miksuje się pięknie.

Yamaha P-515, Reface CP; Korg SV-2 73; Hammond XK-1c; Kurzweil PC4-7, ME-1
Odpowiedz
21.01.2022, 11:01,
#10
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
Nadal nie podjąłem decyzji i nawet chyba nie jestem blisko jej podjęcia Big Grin. W sklepie miałem okazję grać na P515 i na CLP725.

CLP725 - brzmienie na wbudowanych głośnikach jest dosyć słabe, ale już na słuchawkach bardzo mi się podobało. Klawiatura chodzi według mnie bardzo lekko, jakoś inaczej to zapamiętałem jak testowałem parę miesięcy temu... tylko teraz jak to wygląda w porównaniu do instrumentu akustycznego, nie mam za bardzo jak sprawdzić

P515 - według mnie gra lepiej na wbudowanych głośnikach niż CLP 725. Na słuchawkach wrażenia podobne co CLP 725 (z małą przewagą na korzyść Clavinovy). Klawiatura dużo cięższa, ale bardzo dobrze mi się na niej grało. Zależy mi, żeby klawiatura była w odczuciu jak najbardziej zbliżona do instrumentu akustycznego (tutaj myślę pod kątem dalszego rozwoju i dopracowania techniki gry). Czytałem opinie, że klawiatura w P515 jest cięższa niż w instrumentach akustycznych. @pawelsz, jakie są tutaj Twoje odczucia?

CLP 725 - koszt około 6500 zł
P515 + dedykowany stand i listwa z pedałami, około 8000 zł

Może w takim razie, lepiej dołożyć 500 zł do CLP 735? Ta sama klawiatura co w CLP 725, ale lepsze nagłośnienie i dużo więcej funkcji dodatkowych. Nie mam jak ograć 735, ale spodziewam się po prostu tego samego co 725 tylko w dużo lepszym wydaniu.

Miało być do 7000 zł Big Grin. No, ale te 8500 jeszcze mogę wydać, pod warunkiem, że naprawdę warto.

Odpowiedz
21.01.2022, 17:47,
#11
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
Za mało mam szczególnie przez ostatnie 3 lata do czynienia z akustykami. Czyli w ogóle. Ale ogólnie akustyki są różne. Jedne leciutkie inne można kopać.
P-515 nie należy do lekkich. Miałem kiedyś Rolanda FP-80 czyli praktycznie to samo co FP-7F. P-515 ciut cięższa. Ale na Yamasze mi się ręka przestała spinać, a Rolanda sprzedałem. Yamaha mnie nie męczy (no chyba że na wstępie przesadzę), ale rozgrzewa. Nauczyła grać ciężarem całej ręki, bo jest się o co oprzeć. Już łatwiej na lżejszym Korgu mi zmęczyć ręce. Takie to dziwne. Choć zależy jeszcze co się gra, jaką barwą i jak głośno. Lepiej grać delikatniej a instrument podgłośnić.
Porównałeś zachowanie klawiszy gdy grasz w głębi klawiatury? Akordami.

Yamaha P-515, Reface CP; Korg SV-2 73; Hammond XK-1c; Kurzweil PC4-7, ME-1
Odpowiedz
21.01.2022, 22:34, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2022, 22:37 przez klezmer_stg.)
#12
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
(21.01.2022, 11:01)Filip0s napisał(a): Nadal nie podjąłem decyzji i nawet chyba nie jestem blisko jej podjęcia Big Grin. W sklepie miałem okazję grać na P515 i na CLP725.

CLP725 - brzmienie na wbudowanych głośnikach jest dosyć słabe, ale już na słuchawkach bardzo mi się podobało. Klawiatura chodzi według mnie bardzo lekko, jakoś inaczej to zapamiętałem jak testowałem parę miesięcy temu... tylko teraz jak to wygląda w porównaniu do instrumentu akustycznego, nie mam za bardzo jak sprawdzić

P515 - według mnie gra lepiej na wbudowanych głośnikach niż CLP 725. Na słuchawkach wrażenia podobne co CLP 725 (z małą przewagą na korzyść Clavinovy). Klawiatura dużo cięższa, ale bardzo dobrze mi się na niej grało. Zależy mi, żeby klawiatura była w odczuciu jak najbardziej zbliżona do instrumentu akustycznego (tutaj myślę pod kątem dalszego rozwoju i dopracowania techniki gry). Czytałem opinie, że klawiatura w P515 jest cięższa niż w instrumentach akustycznych. @pawelsz, jakie są tutaj Twoje odczucia?

CLP 725 - koszt około 6500 zł
P515 + dedykowany stand i listwa z pedałami, około 8000 zł

Może w takim razie, lepiej dołożyć 500 zł do CLP 735? Ta sama klawiatura co w CLP 725, ale lepsze nagłośnienie i dużo więcej funkcji dodatkowych. Nie mam jak ograć 735, ale spodziewam się po prostu tego samego co 725 tylko w dużo lepszym wydaniu.

Miało być do 7000 zł Big Grin. No, ale te 8500 jeszcze mogę wydać, pod warunkiem, że naprawdę warto.


Ja tak z budżetem poszalałem, że sam się zdziwiłem. To jest niebezpieczne Wink Zakładałem 6,5-8, a wydałem 14 Big Grin

Szukaj i ogrywaj, bo jak widzisz sam statystyki internetowe za nas nie zagrają. Doradzano mi koniecznie zakup pianina na słuchawkach, bo wtedy brzmi lepiej. Ja sobie odradziłem ten pomysł z prostej przyczyny. Nie zamierzam grać na słuchawkach, ani na nagłośnieniu zewnętrznym, więc to co wypluwa instrument musi być akceptowalne. Im dalej w las tym więcej drzew, a jak się rozejrzysz to tych drzew jest może 6, może 8? Wink

Odpowiedz
22.01.2022, 09:27,
#13
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
@pawelsz
Na P515 dużo łatwiej, grając akordami, było mi zagrać ładne piano niż na CLP725, ogólnie cięższe klawiatury mi pasują chociaż jeżeli chodzi o forte czy fortissimo to na FP7-F naprawdę mocno trzeba "przydzwonić" w klawiaturę, żeby osiągnąć taki dźwięk, jakoś na P515 tego aż tak nie odczuwałem, jakoś to wszystko wychodzi samo z siebie bez większego wysiłku.
Mam tak samo z lekkimi klawiaturami, jak miałem kiedyś Casio PX 160 to był dramat kiedy grałem szerokie akordy lub szybkie pasaże, po jakimś czasie ręce odmawiały posłuszeństwa... więc powoli mi się już układa w głowie, że chyba P515 będzie dla mnie najlepszym wyborem Big Grin. CLP725 chyba próbuję kupić oczami, bo sam instrument jest bardzo ładny, ale ta klawiatura będzie dla mnie chyba za lekka (i tego samego mogę oczekiwać po CLP 735).

@klezmer_stg
To faktycznie zaszalałeś, ale przypuszczam, że przynajmniej znalazłeś coś co Ci w pełni odpowiada Big Grin. Najlepiej by było dla mnie wydać podobną kwotę bo pewnie bym znalazł coś co mi pasuje pod każdym względem, ale to może następnym razem.
W P515 fabryczne nagłośnienie bardziej mi się podobało, pewnie nie bez znaczenia jest w jaki sposób są umiejscowione głośniki.

Jest straszna posucha z instrumentami, chciałbym przetestować jakieś Kawai (ES920, CN29/39 czy CA49)... no ale nigdzie tego nie ma i jak już wspomniano wcześniej nie będzie jeszcze przez jakiś czas Big Grin. Jeszcze parę miesięcy temu wyglądało to lepiej, bylem wtedy w sklepie pianina.pl w Pszczynie i wybór był naprawdę bardzo duży. Z kolei u mnie w Opolu w Ragtimie to kilka pianin na krzyż stoi.

Z ciekawości też sprawdziłem kilka modeli Casio... i ich klawiatura Scaled Hammer Action Keyboard II jest pakowana do droższych modeli, a to jest dokładnie to samo co miałem w tanim PX160. Może na początku i w tej kwocie się to jakoś sprawdzało, ale cała klawiatura jest przede wszystkim bardzo głośna. W droższych modelach jest dla mnie nieakceptowalna.

Za to bardzo pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie nowość od Casio, model S1100. Za 3000 zł jest to bardzo ciekawy sprzęt i ma nowszy, według mnie dużo lepszy, typ klawiatury. Bardzo niepozorny z wyglądu, trochę bardziej przypomina zabawkę ze względu na rozmiary i wagę (11kg), ale w cenie 3000 zł jest to ciekawa opcja.

Odpowiedz
22.01.2022, 11:58,
#14
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
No właśnie myślałem, że łatwiej Ci będzie na CLP-725 akordami jeśli jest lżej doważona i ma czarne głębiej zawieszone. To było raczej drobne ostrzeżenie przed P-515, jakkolwiek fajna by nie była. Ale zarówno Roland (w którego jak mówisz trzeba przydzwonić) jak i Korg odzywają się nieco "tępo". Ale masz jeszcze regulację czułości klawiatury nie zapominaj. W Rolandzie będzie chyba ze 100 poziomów. Chodzi mi o łatwość grania przez dłuższy czas czegoś typu Hold the Line od Toto albo jakieś utwory Supertramp gdzie masz napierniczanie ósemkami po trójdzwiekach. Roland mnie trochę męczył, bo był nieco ospały. W sumie to na jakiejkolwiek mloteczkowej trzeba mądrze do takich rzeczy podejść żeby nie przemęczać ścięgien. Natomiast jak przychodzi do zagrania np. jakiegoś ragtime'a na P-515 gdzie trzeba skakać po klawiaturze to czuć że jest twardo i to nie przychodzi mi łatwo, rzekłbym ze na Rolandzie było łatwiej.

Na Casio PX-S uważaj. Tam dopiero jest krótki klawisz. Już lepsze jak dla mnie stare Casio Scaled (bez Smart).

Yamaha P-515, Reface CP; Korg SV-2 73; Hammond XK-1c; Kurzweil PC4-7, ME-1
Odpowiedz
24.01.2022, 10:01,
#15
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
Oczywiście cały weekend czytałem o tych instrumentach i przeglądałem forum pianoworld i mam jeszcze więcej wątpliwości niż miałem Big Grin. Ale faktycznie, nie pomyślałem, żeby się pobawić ustawieniami czułości klawiatury w CLP 725 i P515, dzięki za sugestię. W Rolandzie gram na light i próbowałem też innych bardziej szczegółowych, ale nadal trudno mi wyczuć tę klawiaturę czasami. Pozostaje mi pójść do sklepu jeszcze raz i przetestować Big Grin

Odpowiedz
27.01.2022, 10:09, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.01.2022, 10:11 przez Filip0s.)
#16
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
No i w końcu... zdecydowałem się na CLP 725. Do samego końca miałem wątpliwości czy dobrze wybrałem, ale jak już poskładałem instrument to nie żałuję niczego Big Grin. Byłem przetestować jeszcze raz i posiedziałem trochę dłużej przy Clavinovie i w sumie wszystko mi pasowało. Fakt, że P515 ma dużo więcej funkcji, ale jak się chwilę zastanowiłem czy kiedykolwiek korzystałem z innych funkcji oprócz samego grania na pianinie to zdarzało się to bardzo rzadko. Oczywiście instrument prezentuje się super i aż chce się na nim grać Big Grin

Serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc!


[Obrazek: THpY7saA_IMG_20220127_100231.jpg]

Odpowiedz
27.01.2022, 18:54,
#17
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
No i super! Niech służy.

Yamaha P-515, Reface CP; Korg SV-2 73; Hammond XK-1c; Kurzweil PC4-7, ME-1
Odpowiedz
30.01.2022, 01:03,
#18
RE: Pianino cyfrowe do 6500-7000 zl
Wielu udanych nut spod palców!

Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [Początkujący] Pianino cyfrowe do 3500/4000 arovar 41 57,279 26.06.2022, 10:37
Ostatni post: Amadeus90
  Pianino cyfrowe dla dziecka... toniq 16 3,080 10.06.2022, 19:07
Ostatni post: nihill
  Najlepsze pianino TapaTapa 2 374 27.05.2022, 17:30
Ostatni post: klezmer_stg
  Pianino cyfrowe do 2500 zł - ROLAND FP-10 /YAMAHA P-45B/CASIO PX-S1000 UpssErroR 6 1,113 27.04.2022, 09:04
Ostatni post: UpssErroR
  Tanie Pianino z wyjściami Liniowymi Silver_90 5 1,037 25.02.2022, 01:17
Ostatni post: Valtari

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Forum portalu Muzykuj.com | Wróć do góry | | Wersja bez grafiki | RSS