Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zenology - Rolandowskie Zen-Core w postaci pluginu
29.08.2020, 21:41, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.08.2020, 06:44 przez GoOrange.)
#26
RE: Zenology - Rolandowskie Zen-Core w postaci pluginu
(29.08.2020, 20:43)Alien napisał(a): Mam Jupitera x. Dla porównania, zakupiłem kilka pakietów z brzmieniami fortepianu z serii EXP. A że posiadam kilka syntezatorów firmy Roland w tym Fantoma G8 z bogatą kolekcją brzmień tegoż instrumentu mogę pokusić się o małą opinię. To co oferuje nam Zenologia jest niczym innym niż tym co już było. Wielowarstwowe konstrukcje dźwięku , też już były. Abonamentu na porogram nie opłacam,  więc nie wiem czy komputerowe oprogramowanie coś polepszy w tej dziedzinie. Jupiter daje sobie świetnie rade, bez podłączania go z kompem. Oraz dobrze współpracuje z FG. Dla mnie, sama Zenologia to raczej zły pomysł. Zakup tak drogich syntezatorów nie powonien wiązać się z abonamentem na ich pełne użytkowanie. Powinien być w zestawie program do komputerowej edycji instrumentu, tak jak było do tej pory. A brzmienia dodatkowe.... no cóż, są dla tych, co nie mogą zrozumieć, że nieskończoności nie da się powiększyć.

Ja natomiast generalnie nigdy nie miałem żadnego syntezatora, kupiłem nowego Fantoma jako instrument all in one. Zapewne nigdy nie kupilbym klasyka w stylu Juno 106 czy Jupiter 8 w żadnej innej formie, tylko jako wirtualny instrument. Nie dlatego że są za drogie czy za stare, ot po prostu nie mam na nie miejsca. Roland Cloud daje mi mozliwość grania m.in. tymi klasykami.

Czy to już było, czy brzmienia są wielowarstwowe... Nie wypowiem się, bo się nie znam.

Jako człowiek dużego IT wiem i widzę w którą stronę to zmierza. Z resztą w innych dziedzinach model subskrypcyjny jest od dawna i ma się dobrze. Wszędzie tam, gdzie trzeba kupić abonament mając tonę starego sprzętu, rzeczywiście jest opór i bunt. Z Rolandem jest podobnie, najmniej się opłaca tym, którzy mają już sporo zabawek, Ci dostają relatywnie najmniej ale Ci, którzy nie mają nic...?

Z Rolandem i Zenology raczej będzie tak, że dostaliśmy (kupiliśmy) po kawałku tortu w postaci hardware z Zen-Core, jedni po większym kawałku, inni po mniejszym, cały tort będzie w Zenology. Oczywiście będzie można dokupować więcej tego tortu i tu też, tyleż go dokupimy, za ile miejsca zapłaciliśmy kupując hardware (pojemność instrumentu).

Dla mnie atutem Zenology jest również to, że mogę budować brzmienia bez obcowania z instrumentem, a potem gotówce ładować do Fantoma i grać bez kombinowania z suwakami i pokrętłami.

Reasumujac, z perspektywy kogoś, kto ma jeden instrument fizyczny plus z Zenology kilka kolejnych, to fajna opcja.

Dodatkowe brzmienia? To tak jak z Wordem, wersja bodaj dwudziesta ale w żaden sposób nie pomoże nic napisać jak w głowie pusto Wink

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Zenology - Rolandowskie Zen-Core w postaci pluginu - przez GoOrange - 29.08.2020, 21:41

Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Roland Zenology Pro GoOrange 4 7,139 29.09.2020, 08:41
Ostatni post: bestspec

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Forum portalu Muzykuj.com | Wróć do góry | | Wersja bez grafiki | RSS